Sztuka sztuczna?

Sztuka sztuczna?

Sztuka sztuczna?

Jeden ułożył strofy niebiańskie,
wyliczył rym i rytm, i uczucie.
Z precyzją musnął piórem po kartce;
Choć oczy miał suche, wydusił łzy cudze.

Drugi ekstazą porwany i gniewem
opluł się w szale własnymi słowy,
i to, co wypluł, wyłożył przed siebie,
choć rytm był niezgrabny, a rym niegotowy.

Jeden znał formę i wiedział jak
nalać z pustego sztukę dla sztuki.
Gdy krytyk zarzucił, że prawdy mu brak,
ten wyśmiał go pieśnią, a tłum z nim ją nucił.

Drugi rozdrapał rany do krwi
i słowa kreślił własną posoką.
Gdy sceptyk rzekł, że nie pojmie go nikt,
ten umarł z głową zadartą wysoko.