A kiedy ...

A kiedy

A kiedy ...

a kiedy Ciebie

tutaj nie ma

nocy chłód

odczuwam bardziej

świecy płomień

gaśnie szybko

ćma upada

całkiem nisko


a kiedy Ciebie

tutaj nie ma

szarość dnia

przychodzi często

chmury kradną

resztki wspomnień

krople deszczu

płaczą cicho


a kiedy Ciebie

tutaj nie ma

dłonie marzną

przy kominku

iskry płoną

zapomnieniem

oczy tęsknią

łez strumieniem


a kiedy Ciebie

tutaj nie ma

ścieżki kręte

błądzić każą

i nie pytam

już o drogę

i nie wierzę

drogowskazom


a kiedy Ciebie

tutaj nie ma

niknie świata

obraz cały

i znam tylko

to pytanie

czemu Ciebie

tutaj nie ma