To tylko gra

To tylko gra

To tylko gra

Siedzimy w przyciemnionym pomieszczeniu. Ciężkie, purpurowe zasłony wiszące w oknach nie dopuszczają tu promieni słońca. Na stole leży plansza z grą. Podaję ci najzwyklejszą w świecie kostkę.

– Twój ruch.

Chwytasz ją niepewnie, boisz się. Widzę to w twoich oczach, nie ukryjesz tego przede mną. Widzę drżenie twoich rak, zimny pot spływający po czole. Jednak nie masz wyboru, nie możesz zrezygnować. Musisz grać.

– Dalej, rzucaj.– Patrzę na ciebie z delikatnym uśmiechem. Rozumiem twój strach. Rozumiem, że boisz się wyrzucić zły wynik. Jednak nie możesz wiecznie zwlekać, musisz to zrobić.

Chcesz, żeby wypadła szóstka. Żeby zawsze wypadała szóstka. Jednak tak się nie da. Musisz zaakceptować wszystkie ścianki kostki, nawet tę z jednym oczkiem. Takie jest życie. Nie ma szczęścia bez smutku. Nie poczujesz radości, jeśli nie wiesz, co to ból.

Światło drgającego płomienia świecy pada na twoją bladą twarz, czyniąc ją jeszcze bielszą. Zabawne, jak strach na ciebie wpływa. Próbujesz uniknąć nieuniknionego. Dlaczego nie pogodzisz się z losem? Dlaczego nie chcesz zrozumieć, że musisz rzucić kostką?

Nie tylko ty się boisz. Mało kto wykonuje swój rzut bez strachu i wahania. Nieraz są to ludzie odważni, a kiedy indziej po prostu szaleńcy, albo ludzie zdesperowani. Tacy, którym jest obojętnym, jak potoczy się ich życie.

Twój strach jest zdrowy. Pomaga ci obmyślić kolejny krok, opracować taktykę gry. Jednak czasami zwlekasz zbyt długo i na tym tracisz. Wahasz się, gdy trzeba działać i działasz, gdy trzeba czekać. Czasami za bardzo się boisz.

Ale nie martw się. To tylko gra.